#Wilamowice mówią odc. 2. Ubierz mnie po wilamowsku!

Od 2015 roku współpracujemy z mieszkańcami Wilamowic wspierając ich w zachowaniu i rozwoju unikalnego dziedzictwa miejscowości, w tym jednego z najbardziej zagrożonych języków Europy – wymysiöeryś. W serii krótkich wpisów chcemy Wam opowiedzieć  o tym, jak zainspirowali nas Wilamowianie i co wynikło z naszego współdziałania. Kolejny odcinek dotyczy stroju wilamowskiego, który kryje w sobie znacznie więcej niż umiemy dostrzec na pierwszy rzut oka.

Zacznijmy od szczerego wyznania (mamy nadzieję, że Wilamowianie się na nas nie obrażą): nasze spotkanie ze strojem wilamowskim to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Wprawne oko eksperta na pewno już na zdjęciach wychwyciłoby interesujące wątki. Nam jednak stroje nie mówiły aż tak wiele. Widziałyśmy głównie patchwork kolorów i wzorów: paski poziome, paski pionowe, kraty, kwiaty duże, kwiaty małe, naszywki , hafty, korale…  Wszystkiego dużo.

Strój wilamowski okazał się znacznie bardziej bogaty i złożony niż mogłyśmy się spodziewać. Wilamowianie  trudnili się niegdyś produkcją płótna i wyrobów samodziałowych. Z tego powodu nawiązali szerokie kontakty handlowe – sprzedając i kupując materiały w takich ośrodkach jak Wiedeń, Berlin, Paryż, Moskwa czy Istambuł.  Nie pozostało to bez wpływu na strój, w którym pochodzenie materiału zaczęło wyznaczać rangę ubioru odpowiadającą znaczeniu okazji, na jaką zakładało się dany zestaw elementów.  Bogata Wilamowianka mogła posiadać nawet kilkanaście kompletów strojów, dopasowanych do odpowiednich okazji: poszczególnych świąt, okresów liturgicznych czy wydarzeń w życiu rodziny i społeczności. Strój stanowił  komunikat dotyczący stanu cywilnego, pozycji społecznej i materialnej osoby, przez którą był noszony.

Znana dziś forma stroju zyskała swój kształt po wykupieniu się Wilamowian z poddaństwa w 1808 roku, a w pełni ukształtowała się okresie międzywojennym. Także dalsza historia stroju wilamowskiego nieodłącznie wiąże się z historią samych Wilamowian. Burzliwe lata po II wojnie światowej przyniosły prześladowania  kultury wilamowskiej, w tym zakaz używania języka. Znane są relacje o biciu kobiet zakładających strój wilamowski i publicznym zdzieraniu z nich ubioru. Od stosunkowo niedawna, po kilkudziesięciu latach przerwy, stroje (pochodzące czasem z XVIII i XIX wieku) znów można zobaczyć na ulicach Wilamowic, zwłaszcza przy okazji największych świąt.

Wyjątkowość stroju wilamowskiego można dostrzec również porównując go do tradycyjnych ubiorów z sąsiednich miejscowości.  Nic dziwnego, że to właśnie strój stał się jednym z ważniejszych wyrazów wilamowskiej tożsamości. Pracując z wilamowskim dziedzictwem nie sposób pominąć tematu ubioru. Biorąc pod uwagę jak bardzo jest on wielowątkowy – czujemy, że to dopiero początek.

Szukaliśmy sposobów, aby to bogactwo, niezwykłą historię i różnorodność stroju wilamowskiego wykorzystać we współczesnych projektach skierowanych do różnych grup odbiorców. Do tej pory powstały:

  1. Seria pamiątek z Wilamowic, wykorzystujących motywy tradycyjnego stroju. Spod ręki Dominiki Czerniak wyszły wzory na koszulki, przypinki, magnesy, kubki i torby – pamiątki, które łatwo wyprodukować, kupić można w przystępnej cenie, a miło mieć w domu i używać na co dzień.
  2. Opakowania na lokalne produkty bazujące na tradycyjnych pończochach (rys. Dominika Czerniak). Pończochy, rękawiczki czy kominy tworzone są na szydełku przez wilamowskie rękodzielniczki.
  3. Wilamówki – wielofunkcyjne serwetki zainspirowane tradycyjnym strojem. Projektantki bazowały na umiejętnościach członków Stowarzyszenia Wilamowianie, którzy spotykają się na wspólnym szyciu strojów. Wszystko po to, by Wilamówki mogły być wykonywane lokalnie. Inspiracją były nie tylko wzory i materiały, ale również sposób noszenia stroju. Wilamówki nawiązują do barwnych spódnic i fartuchów oraz czepców, których Wilamowianka mogła mieć na głowie nawet kilkanaście. Opakowanie zachęca do wysłania Wilamówki w prezencie (projekt produktu: Agnieszka Kosek, Karina Marusińska; opakowanie: Dominika Czerniak).
  4. Wilamowskie laleczki to zabawa o tradycyjnym stroju wilamowskim dla najmłodszych. Chcieliśmy pokazać najbardziej typowe elementy stroju męskiego i damskiego oraz podstawowe zasady rządzące noszeniem go. Tak powstały wilamowskie lalki w dwóch wersjach: dużej, do wykorzystania podczas warsztatów i pikników (stroje przypinane magnesem  do postaci wysokości ok. 1 m) oraz wersji „zrób to sam” bazującej na tradycyjnej zabawie z wycinaniem papierowych lalek i strojów. Rysunki strojów i lalek: Dominika Czerniak.

Wilamowice_2016_warsztaty z dziecmi (293)Wilamowice_2016_warsztaty z dziecmi (377)

Fotografie Joanna Kozera oraz archiwum Stowarzyszenia Wilamowianie.

Wpis powstał w ramach projektu #WilamowiceMówią.

Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Projekt wspiera Sklep Podróżnika

SP_logo_black

mkidn_01_cmyk